Skip to Content

About: Aneta

Recent Posts by Aneta

Firma Dobrze Widziana

Z ogromną radością informujemy, iż nasza firma została uhonorowana tytułem Firma Dobrze Widziana

Kapituła Konkursu doceniła nasze starania w zakresie CSR–Strategii Społecznej Odpowiedzialności Biznesu m.in.:

  • Jasne reguły dotyczące premiowania i bonusowania pracowników
  • Prowadzenie regularnej komunikacji wewnętrznej
  • Zwyczaje płatnicze oraz reputację firmy
  • Uczciwe praktyki rynkowe
  • Relacje z klientami
  • Społeczne zaangażowanie – m.in. stałe wsparcie finansowe brązowej medalistki Mistrzostw Europy w Podnoszeniu ciężarów, zakupy prezentów świątecznych oraz artykułów spożywczych i chemii gospodarczej do Domu Dziecka.

 

Dziękujemy za to wyróżnienie oraz przede wszystkim docenienie naszych starań!

 

Certyfikat: Bial-Mich Firma Dobrze Widziana

0 Continue Reading →

Raport badania SQAS

W dniach 3-6 grudnia 2019 r w naszej firmie zostało przeprowadzone badanie SQAS, w trakcie którego firma Bial-Mich uzyskała wynik 75%.

Uzyskany wynik to duża satysfakcja ale również wyzwanie, żeby ciągle doskonalić zachodzące procesy  i nie zawieść zaufania, którym zostaliśmy obdarzeni.

Samo badanie SQAS jest narzędziem, które pozwala na przeprowadzenie obiektywnej i jednolitej oceny systemu zarządzania jakością, bezpieczeństwem i środowiskiem.

Kwestionariusz dostosowany jest do różnych typów aktywności związanych z logistyką lądową oraz dystrybucji chemicznej i obejmuje m.in. takie obszary jak:

  • zarządzanie;
  • bezpieczeństwo;
  • zdrowie i środowisko;
  • sprzęt;
  • działania administracyjne i operacyjne;
  • ochronę i zabezpieczenia oraz
  • inspekcję terenu (sprawdzenie aspektów związanych z jakością, bezpieczeństwem, ochroną zdrowia i środowiska naturalnego).

Naszym celem od początku istnienia firmy jest ciągłe doskonalenie, zapewnienie najwyższej jakości świadczonych usług oraz zwiększenie bezpieczeństwa podczas realizowanych przewozów.

Udział w badaniu SQAS jest bardzo cennym doświadczeniem, które z pewnością otwiera oczy na wiele aspektów w procesie logistycznym. Ta świadomość jest naszym codziennym motywatorem do dalszej pracy w zakresie bezpieczeństwa i jakości usług oferowanych przez Bial-Mich.

 

Zobacz raport badania SQAS

0 Continue Reading →

Wszystkie ręce na pokład!

Nasza firma po raz kolejny przeprowadziła Badanie Satysfakcji wśród naszych klientów.
Wartość wskaźnika NPS, ku naszej ogromnej radości jest wyższa niż w roku poprzednim i wyniosła 61,4.
Dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się na wywiad i podzielenie się swoją opinią. Zapewniamy, że każda uwaga i komentarz są dla nas cenne i z każdej staramy się wyciągać wnioski na przyszłość.
Obiecujemy ciągłe doskonalenie naszych usług i wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów.
Chcemy być waszym kluczowym wyborem

Zespół Bial-Mich

Zaświadczenie Biostat

0 Continue Reading →

To dla Was zmieniamy się na lepsze!

W tym roku nasza firma zdecydowała się po raz pierwszy na przeprowadzenie Badania Satysfakcji naszych klientów a dokładnie na zmierzenie wskaźnika NPS (Net Promoter Score).

W pierwszym przeprowadzonym badaniu wartość wskaźnika NPS wyniosła 60,8.

W tym miejscu dziękujemy wszystkim naszych klientom, którzy zechcieli podzielić się swoją opinią na temat naszej współpracy.

Cieszy nas ten wynik tym bardziej, że od samego początku istnienia firmy, w centrum naszej kultury organizacyjnej stoi nasz klient. Wasze opinie, Wasz głos, którym zechcieliście się z nami podzielić, zarówno ten pozytywny jak i tym bardziej negatywny są dla nas motorem napędowym do wprowadzania zmian na lepsze i czynnikiem napędowym do realizowania naszej strategii i ciągłego doskonalenia naszych usług.

Zgodnie z naszą wizją  “Jesteśmy kluczowym wyborem dla naszych partnerów i pracowników”

będziemy robić wszystko, żeby grono naszych zadowolonych klientów było coraz większe. Chcemy być dla Was pierwszym wyborem i obiecujemy nie zawieźć Waszego dotychczasowego zaufania.

Zespół Bial-Mich

Zaświadczenie.pdf

0 Continue Reading →

Bial-Mich kibicuje, ucząc się wytrwałości od najlepszych sztangistów w trakcie Akademickich Mistrzostw Świata

W dniach 20-23 września 2018 r. odbyły się w naszym mieście Akademickie Mistrzostwa Świata w Podnoszeniu Ciężarów. To druga tej rangi impreza, która odbyła się w tym roku w Polsce.

Nasze miasto odwiedzili reprezentanci 28 krajów. To była bardzo udana i rewelacyjnie zorganizowana impreza. Ogromne brawa dla organizatorów i wszystkich zaangażowanych, dzięki którym mogliśmy podziwiać zmagania tak utalentowanych zawodników.

Jesteśmy dumni, że nasza firma wspierając m.in. finansowo oraz aktywnie uczestnicząc w tym przedsięwzięciu dopingowała naszych zawodników. V-ce Prezes naszej firmy Marzena Piotrowicz osobiście wręczała kwiaty zawodnikom.

Obserwując postawę tych młodych ludzi nasuwa się jeden wniosek. Możemy się od nich wiele nauczyć. Zarówno w sporcie jak i w biznesie to, co zasługuje na uznanie i prowadzi do sukcesu to konsekwentna praca nad sobą, walka z własnymi słabościami i gotowość do kolejnych wyzwań po porażce. Z podziwem patrzyliśmy na tych młodych ludzi, którzy po nieudanej próbie podnosili sobie poprzeczkę i w kolejnym podejściu pokonywali własne bariery.

To bardzo cenna lekcja i oby jak najwięcej takich przedsięwzięć w naszym mieście. Warunki i zaplecze mamy imponujące.

Dziękujemy i życzymy sztangistom wielu kolejnych sukcesów!

0 Continue Reading →

Bo w zespole jest siła

20 kwietnia 2018 r. nasz zespół wziął udział w warsztatach

„Budowanie zespołu w obszarze logistyki”

Dlaczego?

Ponieważ, nie ma znaczenia czy ktoś jest szefem, czy asystentem. Skoro podejmujemy decyzję, że jesteśmy częścią zespołu to chcemy brać za to odpowiedzialność. Można próbować znaleźć “podobnych” do siebie pod każdym względem ludzi, jednak nie ma się co oszukiwać, klony nie istnieją.

Jak zatem zbudować dobrze funkcjonujący zespół ludzi o różnych charakterach i usposobieniu? Tego właśnie chcieliśmy się nauczyć.

Co dał nam ten pełen wrażeń, emocji i odkrywania dzień?

  • Przede wszystkim poznaliśmy się lepiej
  • Nie boimy się różnorodności w zespole. Warto wspierać indywidualizm, który nie będzie opierał się na egocentryzmie.
  • Otwieramy się świadomie na odmienność w zespole. Różne osoby to różne spojrzenie na zadanie, które bardzo przydaje się przede wszystkim w niestandardowych sytuacjach. Patrzenie z odmiennych punków widzenia może dać pełen obraz możliwości i pomóc stworzyć ciekawe rozwiązania.
  • Przeanalizowaliśmy nasze predyspozycje i wykonywane obowiązki. Wierzymy, że odpowiedni podział zadań w zespole, uzależniony od kompetencji i oczekiwań, pozwoli na zwiększenie efektywności naszej pracy a co za tym idzie satysfakcji naszych klientów.
  • Nabyliśmy cenną umiejętność prowadzenia konstruktywnych dyskusji w wyniku których zespół znajduje wspólne i najlepsze w opinii wszystkich rozwiązanie.
  • Odkryliśmy obszary, nad którymi powinniśmy popracować, by wspomagać samorozwój i pozwolić sobie na lepsze zrozumienie oczekiwań osób trzecich.

To była cenna lekcja.

Dziękujemy Agnieszka Czaplińska Coach and more.

1 Continue Reading →

Blaski i cienie SENT

Transport drogowy to od wielu lat branża dynamicznie rozwijająca się, elastycznie dopasowująca do przepisów i regulacji prawnych zarówno w naszym kraju jak i poza jego granicami. Na przestrzeni chociażby ostatniej dekady mogliśmy zaobserwować wpływ na nią czynników zewnętrznych. Determinowały one popyt a co za tym idzie i podaż środków transportowych w poszczególnych regionach Europy i Azji i przyczyniły się do wielu sukcesów jak i porażek biznesowych. Wymagały elastyczności usług, ale również innowacyjności proponowanych rozwiązań, co w efekcie niejednokrotnie owocowało nowoczesnymi modelami biznesowymi. To z kolei miało przełożenie na oszczędności, przyczyniając się do większej świadomości przewoźników jeśli chodzi o ekologię i zanieczyszczenie środowiska.

Kryzys i ograniczenia

Jednym z poważniejszych czynników, który w znaczącym stopniu przełożył się na jakość, wielkość oraz dostępność transportu drogowego w Europie był kryzys z 2008 roku. Stanowił on przyczynę uszczuplenia wielkości taboru niejednej firmy, miał bezpośredni skutek w postaci problemów z płynnością finansową przedsiębiorców, a co za tym idzie brakiem chęci i możliwości do inwestowania. Kolejnym utrudnieniem okazały się systematycznie nakładane ograniczenia w handlu z krajami dawnego bloku socjalistycznego. Embarga na produkty Unii Europejskiej zmusiły wielu przedsiębiorców do szukania alternatyw dla prowadzenia własnego biznesu. Nadawcy transportu analizowali nowe rynki zbytu, dogłębnie studiowali zasady i przepisy dotyczące eksportu/importu do wskazanych miejsc. Przewoźnicy drogowymi także przechodzili przemiany dostosowując się do nowych wymogów, wykazując cierpliwość i elastyczność zarządzania dużo niższymi frachtami. Kiedy firmy transportowe już ustabilizowały sytuację, zostały zmuszone do walki z nowymi wyzwaniami, np. płacą minimalną w krajach Unii Europejskiej. Jak pamiętamy, zasady rozliczeń kierowców spowodowały w pierwszym odruchu bunt, wycofanie się z realizacji transportów we wskazanych krajach i ogólny strach przed nowym. Wiele mówiło się i pisało na forach o wysokościach kar nakładanych za niedopełnienie obowiązków wypłaty wynagrodzeń zgodnie z obowiązującymi stawkami w poszczególnych państwa. Jak do tej pory jednak wszelkie niejasności w dokumentacji są rozwiązywane na drodze porozumienia, dzięki czemu nie słyszymy o karach za niedopełnienie obowiązku utrzymania płacy minimalnej i ta kwestia nie stanowi już przeszkody w realizacji zleceń transportowych. Jedyny problem to samo podejście przewoźników do regulacji.

Ustawa z marca 2017 roku

Nie mniej wątpliwości i negatywnych emocji w środowiskach zarówno transportowych i spedycyjnych ale również handlowych budzi ustawa o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów z dnia 9 marca 2017 roku. Z założenia ma być ona skutecznym narzędziem dla uszczelnienia systemu podatkowego oraz wyeliminowania nierejestrowanych transakcji handlowych. Nakłada obowiązek rejestracji transportu zakupionego bądź sprzedanego towaru na odpowiednią stronę procesu kupna sprzedaży. Objętych jest nią szereg towarów wrażliwych, do których zaliczyć należy paliwa płynne oraz ich pochodne, oleje smarowe, alkohole i wyroby zawierające w swoim składzie alkohol etylowy, susz tytoniowy a od niedawna również oleje roślinne. Dotyczy to przewozu masy powyżej 500 kilogramów wagi oraz 500 litrów objętości przesyłki. Obowiązek rejestracji przemieszczenia ładunku podczas transakcji handlowych należy odpowiednio do nadawcy, odbiorcy bądź przewoźnika. Niedokonanie tej czynności oraz uzupełnienia zgłoszenia skutkuje nałożeniem na odpowiednią stronę transakcji kar finansowych zgodnie z treścią ustawy.

Okiem producenta

Codzienność z SENT? Otóż bywa bardzo różnie. W zależności od stopnia w jakim dany podmiot uzależniony jest od handlu lub transportu towarów wrażliwych, doświadczenia z nową ustawą są różne. Właściciele firm paliwowych, producenci alkoholi, olejów, podmioty handlujące produktami pochodnymi ropy czy też alkoholu etylowego etc. w porównaniu do przewoźników drogowych nie mają wyboru w kwestii dostosowania się do nowych zasad opisanych w ustawie. Chcąc realizować swoje dostawy zgodnie z przepisami przeorganizowali swoją działalność tak, by w rzetelny sposób sprostać obowiązkowi rejestracji przewozu. W przypadku wielu naszych kontrahentów wiązało się to z koniecznością zatrudnienia i wyszkolenia personelu oraz stworzenia nowych procedur oraz opisania procesów zachodzących w trakcie realizacji dodatkowych zadań. Analizując kilka miesięcy funkcjonowania tak zwanego „pakietu przewozowego” wskazali kilka kluczowych trudności, napotykanych w swojej pracy. Pierwszą trudnością była platforma PUESC i odpowiednie rejestrowanie transportu. Pojawiały się wątpliwości co do tego, kto jest odpowiedzialny za dokonanie zgłoszenia, która funkcja do tego służy, jakie dane powinno zawierać i jak dokonać go poprawnie, by nie ponieść konsekwencji swojego działania.

Terminowość zamknięcia zgłoszeń

Po opanowaniu umiejętności poprawnego rejestrowania przemieszczenia przesyłki przyszła kolej na wykonawcę transportu. O ile właściciel towaru nie miał wyboru i musiał zapoznać się z procedurą zgłoszeń SENT o tyle przewoźnik mógł odmówić przewozu wskazanego towaru ze względu właśnie na dodatkowy obowiązek. Problem pozostawał po stronie klienta. Rozwiązaniem w tym przypadku nie była również spedycja będąca pośrednikiem przy organizacji transportu, jako że za aktualizację danych odpowiada bezpośrednio właściciel pojazdu wykorzystywanego do przewozu towaru objętego ustawą, bądź osobę do tego upoważnioną. Upoważnienie osoby trzeciej do uzupełnienia zgłoszenia SENT nie znosi jednak odpowiedzialności firmy transportowej za poprawność danych zawartych w niniejszym zgłoszeniu. To między innymi jest do chwili obecnej jednym z powodów, dla których właściciele przedsiębiorstw przewozowych nie decydują się na transport towarów wrażliwych. Następny problem dotyczący dużej części przedsiębiorców rejestrujących przemieszczenie sprzedanego towaru do odbiorcy jest terminowość z jaką ci odbiorcy dokonują zamknięcia zgłoszeń w systemie. O ile duże firmy mają świadomość odpowiedzialności za zakończenie procesu transportu i potwierdzenia odbioru towaru na platformie PUESC, o tyle w przypadku odbiorców prywatnych wyegzekwowanie odpowiednich czynności stanowi dużą trudność. Mam tu na myśli na przykład transakcje sprzedaży paliwa do odbiorcy prywatnego (często rolnika), który zastrzega, że ze względu na brak umiejętności pracy na komputerze w sieci, nie dopełni swojego obowiązku. Przekazuje pełnomocnictwo do odpowiednich działań swojemu kontrahentowi, co w efekcie wymaga od sprzedawcy wykonania dodatkowych czynności ale jednocześnie gwarantuje realizację transakcji zgodnie z ustawą.

Dwie grupy przewoźników

Sprzedawca towaru (tudzież kupujący) zaakceptował nowe okoliczności prowadzenia biznesu, zwiększył zatrudnienie i odpowiednio przeszkolił personel. Nie dało to jednak pewności wykonania transakcji zgodnie z ustawą o monitoringu przesyłek. Kolejną przeszkodą okazała się bowiem awaryjność systemu. Przerwy w działaniu platformy PUESC powodują brak możliwości nadania przesyłki, postój środka transportu, czasami konieczność pozostawania po godzinach w pracy celem odpowiedniej rejestracji przewozu. Jeszcze innym problem stanowi sytuacja, w której odbiorca musi dokonać zgłoszenia, ale nie posiada gestii transportowej. Przewoźnikiem jest podmiot zagraniczny, często nieświadomy obowiązku uzupełnienia danych w zgłoszeniu. W takich przypadkach niejednokrotnie ciężko przekonać zagraniczną firmę transportową do rejestracji na PUESC oraz odpowiedniego uzupełnienia danych. Bywa, że przewoźnicy ignorują ten obowiązek komplikując cały proces i narażając się na wysokie kary.
A co z tym przewoźnikiem? Dlaczego firmy transportowe unikają rejestrowania się na PUESC i realizacji transportów z obowiązkiem aktualizacji danych na zgłoszeniach SENT? Dlaczego duża część przedsiębiorców nie jest zainteresowana zapoznaniem się z zasadami przewozu towarów objętych monitorowaniem? Na podstawie własnej obserwacji współpracy z przewoźnikami dostrzegam dwie grupy przedsiębiorców. Jedna, szczęśliwie się powiększająca to firmy akceptujące obowiązek uzupełnienia danych. Zapoznały się one ze szczegółami i wymogami ustawy i dla nich priorytet stanowi należyta realizacja zleceń transportowych. Druga grupa to podmioty, które odmawiają przewozu towarów wrażliwych mimo wyraźnie lepszych frachtów, uzasadniając swoje decyzje obawą przed kontrolami, ewentualnymi karami, tudzież ogólną niechęcią do wykonania dodatkowych czynności związanych z transportem.

Kontrola to kłopot?

Przewożąc towar podlegający ustawie o monitoringu przesyłek należy dokonać aktualizacji zgłoszenia SENT bądź w przypadku transportu, dla którego Polska jest krajem tranzytowym dokonać zgłoszenia SENT 300 – bezpośrednio przez przewoźnika. Nie podlega również dyskusji fakt, że dane w nim zawarte muszą być zgodne ze szczegółami transportu. Należy skrupulatnie uzupełnić informacje dotyczące swojej firmy i samochodu, sprawdzić zgodność ze stanem faktycznym a głoszenia/aktualizacji dokonać przed rozpoczęciem przewozu.
Kontrolowany kierowca, posiadający list przewozowy, który zawiera dane i informacje zgodne z przewożonym towarem a także ze zgłoszeniem SENT oraz posiadający numer tego zgłoszenia nie powinien się niepokoić. Kontrola może odbyć się również w siedzibie przewoźnika, gdzie zostanie on poproszony, by okazać właściwe dokumenty dotyczące określonego transportu. W przypadku należycie prowadzonej administracji i księgowości, również taka kontrola przebiegnie ze skutkiem pozytywnym.

Obowiązki przewoźnika

Na co zatem zwrócić szczególną uwagę w przypadku przewozu towarów należących do grupy podlegającej monitorowaniu? Przed przyjęciem zlecenia, przewoźnik musi otrzymać jasną informację dotyczącą nazwy towaru, jego kodu celnego, relacji w jakiej ma zrealizować transport i kto odpowiada za dostarczenie mu numeru zgłoszenia SENT. W obecnej sytuacji definitywnie powinna skończyć się era tak zwanego „towaru neutralnego na paletach”, jak najczęściej określany jest ładunek w zleceniach otrzymywanych od spedytorów. Przewoźnik musi wiedzieć dokładnie co wiezie, aby móc sprawdzić, czy nie podlega on ustawie o monitoringu przewozu towarów. To szczególnie istotne w przypadku transportu tranzytem prze Polskę, gdzie w gestii żadnej ze stron kontraktu (nadawcy/odbiorcy) nie leży obowiązek rejestracji towaru na platformie PUESC. Jedyna odpowiedzialność, również finansowa, za nie dopełnienie formalności spoczywa na firmie transportowej. Po załadunku towaru należy zweryfikować ilość i rodzaj towaru, który został mu załadowany z tym opisanym w zgłoszeniu SENT. Przewoźnik ma prawo nanieść swoje zastrzeżenia co do ewentualnych niezgodności w trakcie uzupełnienia zgłoszenia, dzięki temu uniknie odpowiedzialności za potwierdzenie danych niezgodnych ze stanem faktycznym przesyłki. W trakcie realizacji transportu jest zobowiązany do wykonania usługi zgodnie z danymi umieszczonymi w zgłoszeniu – wskazana granicy państwa, numeru drogi, numeru ciągnika i naczepy etc. Gdy usługa zostanie zrealizowana, należy przechowywać dokumentację transportową z kopiami listów przewozowych potwierdzonych przez faktycznego
odbiorcę.

Rola spedytora

A gdzie w całym tym „zamieszaniu” jest miejsce dla spedytora? Czy spedytor może pomóc, czy stanowi tylko przeszkadzające ogniwo w procesie transportowym? Jak SENT wpłynął na pracę niektórych spedytorów? Jako pośrednik przy transporcie rzeczy, realizujemy zlecenia naszych klientów starając się zrozumieć zarówno specyfikę ich branży jak i ich oczekiwania. Stąd też bezwarunkowo w momencie wejścia w życie ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów jednym z priorytetów było zgłębienie jej wymagań i wypracowanie krok po kroku wspólnie z partnerami planu realizacji dostaw przy zachowaniu jak najpłynniejszego procesu transportowego. Niejednokrotnie tłumaczyliśmy na czym polega obowiązek aktualizacji danych SENT. W wielu przypadkach otrzymywaliśmy upoważnienia i w ich imieniu dokonywaliśmy aktualizacji zgłoszeń zgodnie ze stanem faktycznym. Wypracowane zostały dzięki temu instrukcje opisujące krok po kroku aktualizację danych przewoźnika, którymi dzielimy się z każdym, kto tego potrzebuje. Priorytetem jest zarówno terminowość dostaw jak i bezpieczeństwo przewozu oraz zachowanie zgodności z wymaganiami, nakładającymi się na każdą ze stron kontraktu ustawa.

Trudności i korzyści

Czy jest trudniej? Na pewno na początku obowiązywania przepisów zmniejszyła się liczbą chętnych przewoźników do realizacji tego typu zleceń. Jednak z każdym miesiącem coraz więcej firm transportowych rozpoznaje bliżej procedury, podejmując decyzję o świadczeniu tych specjalistycznych usług, więc sytuacja ulega poprawie. Być może powód stanowi rosnąca świadomość, że prędzej czy później będą mieli styczność z towarem wrażliwym, zachęta to także nieco atrakcyjniejsza cena takiego transportu. Poza ceną, która niejednokrotnie jest wyższa w przypadku tego typu przewozów niż standardowych, bezsprzeczną korzyść wynikającą z realizacji transportu towaru monitorowanego stanowi pewność, że nasz samochód nie zostanie wykorzystany do transportu towaru nieewidencjonowanego w sprzedaży VAT. Każdy zarejestrowany przewóz gwarantuje uczciwość naszego zleceniodawcy, uiszczającego opłaty wszelkich należności podatkowych wynikających ze sprzedaży danego towaru. Nie należy mieć obawy przed rejestracją i aktualizacją danych w zgłoszeniach SENT. Jeśli jednak podejmujemy się tego obowiązku, dołóżmy wszelkich starań, by zrobić to w sposób rzetelny i zgodny z wymaganiami, by tym samym zabezpieczyć własny interes i interes naszych partnerów biznesowych.

Pobierz plik .pdf

0 Continue Reading →

Grzechy główne przewoźników

Jednym z podstawowych kryteriów determinujących wybór nowego wykonawcy transportu jest pozytywna rekomendacja określająca go jako solidnego partnera. – Poza oczywistymi krokami, czyli weryfikacją dokumentów rejestracyjnych oraz potwierdzeniem aktualności OCPD u ubezpieczyciela, kładziemy nacisk na zatrudnianie firm, które mają pozytywną opinię wśród zleceniodawców. Równie ważna jest długość okresu współpracy z naszym przedsiębiorstwem. Podmioty pracujące z nami od dłuższego czasu i będące w bazie danych, mogą liczyć na pierwszeństwo w otrzymaniu zlecenia – mówi Marzena Piotrowicz, kierownik spedycji w firmie Bialmilch. A co z ceną świadczonej usługi? – Zwracamy uwagę oczywiście także na cenę, choć wbrew pozorom nie odgrywa ona decydującej roli. Musi być jednak adekwatna do realizowanej usługi. W niemal 100 procentach zostaje ona oszacowana w porozumieniu z naszymi partnerami w oparciu o warunki przewozu oraz wymagania kontrahentów – dodaje Marzena Piotrowicz z firmy Bialmilch.

Mały bywa lepszy

Proces weryfikacji firmy transportowej w Sawa Logistics wynika z zapisów procedury „Spedycja Drogowa‘’ przygotowanych w ramach pozwolenia AEO S, otrzymanej w grudniu 2016 roku. – Procedura pozwala nam przede wszystkim wyeliminować nierzetelnych partnerów, upewnić się czy cały łańcuch dostaw będzie bezpieczny, ani na moment niezagrożony. Bardzo cenimy u przewoźników coś co powinno być właściwie standardem a mianowicie komunikację i stały kontakt z kierowcą. Pomagają przy tym różne rozwiązania telematyczne, ale i zwykłe telefony komórkowe – mówi Robert Sadowski, prezes Sawa Logistics. Oczywiście to nie wszystko na co zwraca uwagę spedytor. – Niezmiernie istotny jest nienaganny stan techniczny taboru, tu nie ma ustępstw, szczególnie mając na względzie bezpieczeństwo jazdy i niezawodność dostaw. Ważna jest również elastyczność przewoźnika i szybki czas reakcji na zapytanie. W związku z tym, że nasze firma pracuje 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, potencjalny przewoźnik musi być gotowy na podobny system pracy. Dodam też, że przy wyborze podmiotu wykonującego transport wcale nie liczy się liczba posiadanych samochodów. Mniejsze firmy, bywają bardziej elastyczne, komunikacja z nimi plasuje się na znacznie lepszym poziomie, dbają o swój wizerunek. Znajdują się zwykle na etapie budowania swoje marki. Naturalnie zwykle jest coś za coś – być może zadają więcej pytań na samym wstępie, mają więcej wątpliwości przy realizacji zlecenia, lecz w efekcie końcowym przynosi to oczekiwany rezultat i buduje długofalową relacje – analizuje R. Sadowski z Sawa Logistics. IMT Logistic z kolei docenia doświadczenie przewoźnika na rynku transportowym, między innymi od kiedy przewoźnik istnieje. Do ceny wykorzystywane są takie narzędzia jak Trans Risk czy forum Trans. Podstawę stanowi aktualna polisa OCP a także miejscowość, gdzie potencjalny usługodawca ma zarejestrowaną swoją działalność.

Jaka ta ładowność?

Przewoźnicy powinni się czasem uderzyć w piersi i zwrócić uwagę na popełniane błędy. Radą służą spedytorzy. – Będę się upierał, że najczęstszym problemem, błędem przewoźnika jest brak kontaktu z kierowcą oraz spedytorem szczególnie po godzinach pracy. Niestety, dochodzi także do sytuacji, w których spedytor otrzymuje potwierdzenie przyjęcia zlecenia przez usługodawcę, a następnie przewoźnik wycofuje się w ostatniej chwili z chęci wykonania zlecenia, co stawia nas w trudnym położeniu – mówi Robert Sadowski z Sawa Logistics. To niestety nie wszystko. – Kolejny błąd, również wskazujący na „profesjonalizm”, stanowi proponowanie określonych stawek i późniejsze rozmowy o zapłacie większej kwoty niż wstępnie podawano. Przy mniejszych samochodach, o dopuszczalnej ładowności do 3,5 t, nagminne jest przekłamywanie realnej ładowności tych pojazdów, niezgodnej z dokumentacją. I jeszcze jedno. Już w trakcie samej realizacji zlecenia nierzadko dochodzi do „naciągania rzeczywistości”. Ujmując to w sposób bezpośredni – przewoźnik podaje fałszywe informacje o statusie środka transportu… – dodaje Robert Sadowski.

Największy błąd

Zdaniem Marzeny Piotrowicz z firmy Bialmilch, największy błąd we współpracy na linii spedytor-przewoźnik to bezsprzecznie… brak komunikacji. Opinia zatem jest podobna jak w przypadku Roberta Sadowskiego. Wspomniany brak komunikacji przejawia się w takich aspektach jak:
♦ Niezbyt dokładne zapoznanie się z warunkami zlecenia (miejsce odprawy celnej, ilość określonego wyposażenia itp.).
♦ Brak informacji o słabej jakości towaru ładowanego bądź opakowań. Tutaj pracownicy firm transportowych szkodą samym sobie. Przyjęcie bez zastrzeżeń
towaru uszkodzonego, bądź towaru w uszkodzonym opakowaniu (wątpliwej jakości palety, widoczne uszkodzenia worków, big bagów itp.) skutkuje możliwością
przeniesienia odpowiedzialności finansowej na przewoźnika, gdyż istnieje domniemanie, że szkoda wynikła w trakcie transportu.
♦ Brak informacji o niezgodnościach w ładunku (ilość, jakość, rodzaj, dokumenty itp.).
Nieco inne elementy wymienia Adriana Milik, prezes IMT Logistic. – Analizując błędy przewoźników muszę wspomnieć o czasie realizacji zamówienia i spóźnieniach na załadunek/rozładunek. Nierzadko mamy do czynienia z niestosowaniem się do warunków zlecenia, na przykład w aspekcie rozliczania się z dokumentów. Do tego dochodzi niepodstawienie auta, czy też anulacja zlecenia po upływie 30 minut – mówi Adriana Milik.

Ponad 1000 firm

W okresie ostatnich 360 dni firma Bialmilch zatrudniała w sumie około 1200 firm transportowych przy realizacji zleceń związanych z transportem drogowym. Baza firmy Sawa Logistics to około 1150 przewoźników. – Choć na stałe pracujemy może z 70-100 podmiotami. Prowadzimy stale ocenę, mając wewnętrznie ustalone wskaźniki KPI, siłą rzeczy wpływające na ranking przedsiębiorstw, z którymi pracujemy – informuje Robert Sadowski z Sawa Logistics.

Sezonowe przewagi

Z jednej strony nie brakuje przewoźników narzekających na brak zleceń, z drugiej w Internecie jest pełno ogłoszeń spedytorów głoszących zapotrzebowanie na transport. Poprosiliśmy naszych ekspertów o wytłumaczenie tego „fenomenu”. Patryk Gałat z IMT Logistic ujmuje sprawę bardzo prosto. – Przewoźnik narzeka na brak zleceń w zimie, a spedytor na brak aut w lecie. Firmy transportowe najchętniej podpisałyby umowę na czas zastoju w branży produkcyjnej, natomiast w lecie jako wolni strzelcy dyktują swoje warunki: stawki za kilometr, czas realizacji oraz krótki termin płatności. Mają świadomość, że zapotrzebowanie na środki transportu w sezonie np. budowlanym jest ogromne – mówi Patryk Gałat. – Nie każda oferta ogłaszana w Internecie przez spedytora (ale również przez bezpośredniego zleceniodawcę) jest atrakcyjna dla przewoźnika. Na atrakcyjność propozycji składają się między innymi takie czynniki jak: cena, rodzaj towaru, wymagania, stopień trudności realizacji usługi – mam na myśli na przykład transport towaru na przekazie celnym, czyli konieczność postoju na Urzędach Celnych, liczba punktów załadunkowych/rozładunkowych, miejsce załadunku/rozładunku – mówi Marzena Piotrowicz (Bialmilch).

Cena musi być adekwatna

– Analizując powyższe czynniki, wyciągnęłam jeden bardzo ważny wniosek dla współpracy z naszymi partnerami i to zarówno zleceniodawcami jaki zleceniobiorcami, tylko z pozoru banalny i oczywisty. Jednym z najważniejszych czynników determinujących podjęcie zlecenia transportu jest cena. Musi być ona adekwatna do złożoności zlecenia, wymagań, liczby kilometrów, liczonych drogami przeznaczonymi dla ruchu samochodów ciężarowych o określonej masie dmc, czasu poświęconego na proces załadunkowy i rozładunkowy. Nie możemy wymagać, by przewoźnik zrealizował zlecenie z punktu A do pkt B odległego o 300 kilometrów w sugerowanej wycenie 3 zł za 1 kilometr w sytuacji, gdy czas oczekiwania na załadunek wynosi np. 10 godzin a następnie na rozładunek kolejne 8 godzin. Pamiętajmy, że przy pośrednictwie przy przewozie rzeczy musimy dbać o interesy zarówno naszych zleceniodawców jak i naszych podwykonawców, gdyż bez nich nie ma również nas – dodaje Marzena Piotrowicz. To jednak nie wszystko. Marzena Piotrowicz uderza także w zachowania spedytorów. – Kolejnym problemem, zresztą niezwykle ważnym, jest dysponowanie ładunkami przez spedytorów regulujących swoje zobowiązania wobec przewoźników nieterminowo. Ogłaszane przez te przedsiębiorstwa oferty transportowe nie cieszą się zainteresowaniem ze względu na bardzo prawdopodobne problemy z wyegzekwowaniem należności wynikających z faktur transportowych – mówi Marzena Piotrowicz.

Rozdrobiony rynek

Niektórzy spedytorzy starają się podchodzić do problemów „wczuwając się” w rolę przewoźnika. – Przewoźnicy zastanawiają się nad wartością ogłaszanych zleceń. Kto je zamieszcza i jaki wolumen towarów do przewiezienia ma do zaoferowania? Czy kierunek z punktu widzenia jego interesów jest atrakcyjny, czy będzie wpisywał się w jego dotychczasowe działania? Analizuje wymagania dotyczące taboru a także specyfiki ładunku. Ważną rolę odgrywają elementy rozliczania – jego sposobu, terminu płatności itd. Nasz rynek pozostaje wciąż mocno rozdrobniony i większości działają na nim firmy MŚP. Zdecydowana większość ofert w Internecie, prasie typu „szukam przewoźników” w istocie skierowana jest do większych podmiotów transportowych, gdzie liczy się efekt skali. Te z kolei mają już wypracowane ścieżki współpracy i zwykle zagospodarowane samochody. Mniejszy przedsiębiorca, nawet gdy zostanie wzięty pod uwagę, to w bardzo szybki sposób skalkuluje, że mu się to nie opłaca – opowiada Robert Sadowski z Sawa Logistics.

Pogodzić klienta z nadawcą

Problemy spedytorów nierzadko dotyczą kwestii dotykających również inne branże. Tak przynajmniej wynika z odpowiedzi Marzeny Piotrowicz z firmy Bialmilch, obserwującej sytuację z perspektywy osoby zarządzającej jak i aktywnego spedytora. Kłopoty spedytorów dotyczą nieterminowego regulowania należności przez kontrahentów, nieuczciwej konkurencji, czyli tzw. dumpingu cenowego oraz braku świadomości spedytorów co należy do ich obowiązku. W tym ostatnim przypadku chodzi między innymi o niewystarczającą wnikliwość w prowadzone czynności, brak wiedzy branżowej, rutynę. A także nie stosowania handlowego podejścia w kontaktach z partnerami, co dla niemal każdego przedsiębiorcy jest bardzo ważne – mówi kierownik spedycji w firmie Bialmilch. – Kłopot stanowi pogodzenie interesów klienta, w tym przypadku firmy produkcyjnej z punktem widzenia przewoźnika. Stawki za kilometr usługodawców z reguły są niższe niż wymagania firm transportowych, bowiem nadawca nierzadko nie uwzględnia obecnej stawki za litr oleju napędowego oraz opłat systemu viaTOLL. Bierze on pod uwagę wyceny od kilku spedytorów i wygrywa najniższa oferta bez gwarancji podstawienia auta – komentuje Adriana Milik, prezes IMT Logistic. – Spedytor nie jest tylko osobą zajmującą się całokształtem działań operacyjnych związanych z organizacją transportu, ale i przedstawicielem firmy proponującym jej usługi na zewnątrz. Jednym słowem powinien łączyć działalność handlową z operacyjną. To niewątpliwie wyzwanie. Jak wiemy konkurentów nie brakuje, a wyróżnić się można nieszablonowymi rozwiązaniami – dodaje właściciel Sawa Logistics.

Podsumowania i plany

Być może trochę za wcześnie na podsumowania 2017 roku i plany na kolejny, tekst bowiem był przygotowywany na przełomie sierpnia i września, ale spedytorzy pokusili się o pierwsze podsumowania. – Nasz zespół bardzo ciężko pracuje. To pierwszy rok od otrzymania pozwolenia AEO S, mieliśmy okazję przyjrzeć się czy przygotowane procedury rzeczywiście spełniają swoją funkcję. Teraz wszyscy mamy świadomość jak ważny był to krok w rozwoju firmy. Odczuliśmy trochę deficyt związany z brakiem kierowców na rynku. Zaangażowaliśmy się w ważny projekt, który w 2018 roku powinien wejść w główną fazę realizacji. Wiązało się to z reorganizacją i skupieniem się na kluczowych produktach. Takich, w których jesteśmy najbardziej rozpoznawalni i doceniani. Dlatego z naszej perspektywy nadchodzące 365 dni, będą pełne wyzwań i szans na rozwój – zapowiada Robert Sadowski z Sawa Logistics. – Obecny rok można zestawić na równi z… pogodą. Polska rozwija się pod względem gospodarczym mają powstać nowe drogi ekspresowe, więc ładunków nie powinno brakować. Oby i to samo można było powiedzieć o samochodach ciężarowych. Jeżeli nie dojdzie do ustalenia najniższej stawki za kilometr, rozpoczynającej negocjacje, dalej będzie dochodzić do wielkich wahań w wycenach, od 2,6 zł za kilometr, a w skrajnych przypadkach nawet 2,3 zł, do… nieskończoności. Przykład obrazujący tę sytuację stanowi oferta przewoźnika na transport z Zawiercia do Warszawy, który zaproponował 2000 zł, gdzie poza sezonem pojechałby za 850-900 zł – komentuje Patryk Gałat, spedytor w IMT Logistic. – Ten rok dopiero podsumujemy dopiero jak dobiegnie końca, a co do perspektyw na kolejny – realizujemy stopniowo, konsekwentnie swoje założenia. Zwiększamy grono zadowolonych zleceniodawców. Rozszerzamy wiedzę i dzielimy się nią z pracownikami. Staramy się pobudzać kreatywność zespołu, by móc naszym partnerom oferować innowacyjne rozwiązania transportowe. Poszerzamy wachlarz dostępnych usług, co daje podstawy zakładać systematyczny progres firmy – dodaje Marzena Piotrowicz z Bialmilch.

Pobierz plik .pdf

0 Continue Reading →

 

Recent Comments by Aneta

    No comments by Aneta